-Ludzie z wielkimi siatkami, w mieście są
nazywani hyclami. No ale zawsze im uciekałem, tak samo było i w tym
przypadku, ale... teraz ty opowiedz coś o sobie. Jeśli pani łaska.
Lekko się zarumieniłam.
-Nie musisz mi mówić pani... Moja historia nie jest zbyt ciekawa. Przypominasz mi kogoś...- przyjrzałam mu się bliżej.- Kojarzysz imię Blue?
-Nie. Czy to ktoś ważny dla pani? Jak tak to mogę sobie przypomnieć.- uśmiechnął się.
-Nie musisz i proszę mów do mnie Riaan. Czuję się nie zręcznie.
~~~~~~~~
Po kilku godzinach rozmów postanowiliśmy coś upolować. Jack złapał zająca, a mi się nie powiodło i niestety nic nie upolowałam.
-Proszę, zjedz.
-Nie, dziękuję.- powiedziałam po czym rzuciłam się na małego szczura.- Mam już swoje.
Po zjedzeniu wilk poszedł, a ja pobiegłam do Zone i Lunę.
-Cześć Luna!- krzyknęłam na powitanie szczęśliwa. Wtedy zobaczyłam wilczycę w kącie sali.- Kto to jest?
Luna? Zone? Ktoś kto tam siedział?
Lekko się zarumieniłam.
-Nie musisz mi mówić pani... Moja historia nie jest zbyt ciekawa. Przypominasz mi kogoś...- przyjrzałam mu się bliżej.- Kojarzysz imię Blue?
-Nie. Czy to ktoś ważny dla pani? Jak tak to mogę sobie przypomnieć.- uśmiechnął się.
-Nie musisz i proszę mów do mnie Riaan. Czuję się nie zręcznie.
~~~~~~~~
Po kilku godzinach rozmów postanowiliśmy coś upolować. Jack złapał zająca, a mi się nie powiodło i niestety nic nie upolowałam.
-Proszę, zjedz.
-Nie, dziękuję.- powiedziałam po czym rzuciłam się na małego szczura.- Mam już swoje.
Po zjedzeniu wilk poszedł, a ja pobiegłam do Zone i Lunę.
-Cześć Luna!- krzyknęłam na powitanie szczęśliwa. Wtedy zobaczyłam wilczycę w kącie sali.- Kto to jest?
Luna? Zone? Ktoś kto tam siedział?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz