środa, 28 sierpnia 2013

Od Hitachi'ego


- Ani trochę. Nie mam nic do psów.- Uśmiechnąłem się- Też mam kilka sekretów, moja historia, której nikt nie poznał, tak samo z moim pochodzeniem.
- No właśnie, skąd pochodzisz?
- Z odległego kraju na południu, mogę się założyć, że nikt z tej watahy oprócz mnie tam nie było

.(Gold Rain?)

Od Gold Rain

-Naprawdę nie przeszkadza Ci, że jestem w połowie jeleniem?- spytał Hitachi
-Nie, nie przeszkadza...- powiedziałam z miłością w głosie.
Spojrzałam mu w oczy, a on uśmiechnął się. 
-Choć pokaże Ci moje ulubione miejsce.- pociągnęłam go lekko za łapę i pobiegłam
Zabrałam go na ludzką altankę nad jeziorem. Altanka była czerwona. Miała płotek w kształcie serc.
-To tutaj.- powiedziałam.- Podoba Ci się?
-Piękne miejsce... Zbudowane było przez ludzi?
-Tak. Tutaj powiem ci moją tajemnicę.
Był zdumiony jak powiedziałam mu, że zdradzę mu tajemnicą.
-Moja matka była psem, a ojciec wilkiem. Mieszkali w mieście. Kochanego ojca złapał hycel. Zostałam sama z okropną matką.  Pewnego dnia przyszedł hycel ona uciekła, a mnie zostawiła. Już hycel miał mnie złapać, a tu Luna mnie wzięła i uciekła do lasu. Kiedy byliśmy w lesie Luna poznała Zone'a, zostali parą i założyli watahę.
-Ty jesteś w połowie psem?
-Tak, ale większość mam po ojcu... Nie przeszkadza ci to?

<Hitachi?>

Od Hitachi'ego



- Em.... No dobra. Tylko powiem jedno, jeśli to jakiś podstęp i tylko chcesz mnie zabić, to pamiętaj, że ja potrafię walczyć.- Ostrzegłem.
- No dobra... Idziemy?
- Tak.- Niezbyt ufałem wilczycy, mimo iż była młodą alphą. Szliśmy tak kilka minut, okazała się całkiem miła...
- Naprawdę nie przeszkadza Ci, że jestem w połowie jeleniem?- Spytałem.

(Gold Rain?)