-Eeee... jestem Jack.- odpowiedziałem niepewnie wstając
-Skąd jesteś?
-Z miasta- powiedziałem, wilczyca przekręciła głowę- Jak by tu... już wiem! Jestem z tak zwanej miejskiej dżungli.
-To co tu robisz sam?
-Właściwie to siedziałem. No ale nie wiem jak sobie poradzę w lesie. Ja nie umiem polować.
-Hmm... to może dołączysz do mojej watahy?
-Przepraszam... do czego mam dołączyć?!
-Wataha to stado wilków...
-A w takim razie bardzo chętnie- powiedziałem, a nieznajoma wilczyca poprowadziła mnie w stronę jaskiń
-A właściwie to jak się nazywasz?
-Luna
<Luna?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz