piątek, 23 sierpnia 2013

Od Luny

-Co ty na to?- zapytała Riaan
-Co ty na to, że co?
-No, że zostanę twoim doradc...
Nie. Nie zostanie moim doradcą. Jestem samodzielną wilczycą. Ale nie chcę jej urazić... Przełknęłam ślinę.
-Tak. Ale jak mówię, że mam sprawy osobiste to nie łaź za mną, ok?
-Ok.- Riaan miała uśmiech na twarzy. Była dumna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz