Szedłem drogą wydeptaną, jak mi się
wydawało, przez ludzi. Nawet ich lubiłem. No przesadzam, tak powiedzieć
nie można, ale mnie ciekawili, ich broń, ich ubranie... Moimi do
niedawna jedynymi przyjaciółmi była rodzina jeleni, dwaj bracia. Potem
spotkałem człowieka, ale mniejsza z tym. Tak więc, przedemną przebiegł
jakiś wilk. Pobiegłem za nim.
(Kto to był?)
(Kto to był?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz