sobota, 24 sierpnia 2013

Od Luny

Obudziłam się. Postanowiłam sobie przemyśleć sytuację i poczekać kilka minut, a potem wyjść i... chyba powiedzieć Riaan. Nie będę tego ukrywać. Choć może... Muszę się najpierw upewnić czy można jej zaufać.
 Wyszłam z ukrytej jaskini. Pobiegłam do mojego domu. Stanęłam w połowie drogi. W samym środku lasu. I położyłam się. Patrzyłam czy jakiś nowy wilk nie przyjdzie. Poczekam. Przecież zasnęłam. Jest sam środek nocy. Ale i tak pójdę do mojej jaskini. I wstałam. Zaczęłam biec w kierunku jaskini.
 Byłam w domu. Zone spał jak zabity. Położyłam się obok niego. Próbowałam zasnąć, ale nie mogłam, więc wyszłam. Poszłam w stronę jaskini Riaan. Po kilku minutach byłam. Zaczęłam wyć do księżyca. Riaan się obudziła. Wyglądała na strasznie zmęczoną.
-Dlaczego mnie obudziłaś?-zapytała
-Chcę cię tylko o coś zapytać. Czy można Ci zaufać?

<Riaan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz