sobota, 31 sierpnia 2013

Od Riaan

Po trudnym polowaniu wróciłam do jaskini i zaczęłam marzyć. Nie o Susan, nie o mojej rodzinie która jeszcze gdzieś w świecie istnieje. Myślałam o szczenięciu. Zawsze odkąd pamiętam chciałabym być matką. Kupiłam u zielarza Kwiat Szczeniąt, ale nie jestem pewna, czy to zadziała. Nagle do jaskini wpadła Susan.
-Riaan! Ratuj!
~~~~~~~~~~
Po krótki i nie zwięzłym wytłumaczeniu mojej siostry szybko pobiegłam po skórę zająca i okryłam jej ranę.
-Mówisz, że Cię goniono, tak?- spytałam.
-Tak, ale ty nic na to nie poradzisz.
-Może chociaż powiesz kto?
-Ktoś z innej watahy. Jakiś młody basior. Dość mały. Mniejszy ode mnie.
-Nic dziwnego.- uśmiechnęłam się.- To ty jesteś dość duża. Posłuchaj, nie masz jakiś szczególnych obrażeń, ale skąd ta krew na brzuchu?- spojrzałam na sporą palmę krwi na jej sierści.

Susan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz