-Naprawdę nie przeszkadza Ci, że jestem w połowie jeleniem?- spytał Hitachi
-Nie, nie przeszkadza...- powiedziałam z miłością w głosie.
Spojrzałam mu w oczy, a on uśmiechnął się.
-Choć pokaże Ci moje ulubione miejsce.- pociągnęłam go lekko za łapę i pobiegłam
Zabrałam go na ludzką altankę nad jeziorem. Altanka była czerwona. Miała płotek w kształcie serc.
-To tutaj.- powiedziałam.- Podoba Ci się?
-Piękne miejsce... Zbudowane było przez ludzi?
-Tak. Tutaj powiem ci moją tajemnicę.
Był zdumiony jak powiedziałam mu, że zdradzę mu tajemnicą.
-Moja matka była psem, a ojciec wilkiem. Mieszkali w mieście. Kochanego ojca złapał hycel. Zostałam sama z okropną matką. Pewnego dnia przyszedł hycel ona uciekła, a mnie zostawiła. Już hycel miał mnie złapać, a tu Luna mnie wzięła i uciekła do lasu. Kiedy byliśmy w lesie Luna poznała Zone'a, zostali parą i założyli watahę.
-Ty jesteś w połowie psem?
-Tak, ale większość mam po ojcu... Nie przeszkadza ci to?
<Hitachi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz