-Tak jestem Susan, a ty?
-Kilney, syn Riaan.
Zerwałam się z łóżka i z bólem podeszłam do szczeniaka.
-Jesteś moim siostrzeńcem? Ale...- powstrzymałam się od wbicia mu pazura
w gardło, po czym łagodnie spytałam.- Co to robisz i czego chcesz?
-Em... Mama poszła po surowce do Mglistej Doliny i kazała mi zostać u Ciebie.
Nie zbyt mnie to zadowoliło. Nie mam czasu zajmować się młodym. Mam
własne problemy, ale w końcu się zgodziłam - przecież Riaan uratowała mi
życie.
~~~~~~~~~~
Wieczorem postanowiłam odwiedzić nową wilczycę - Pusię - razem z Kilney'em
Pusia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz