środa, 11 września 2013

Od Kilney'a

Mama od rana bezsensownie biegała po jaskini i czegoś szukała.
-Mamo! Co ty robisz?
-Kochanie, nie krzycz. Ja tylko szukam mojej zimowej skóry, ponieważ idę na wyprawę. Muszę zarabiać na nas.
-A co ze mną?!- oburzyłem się.
Riaan zatrzymała się i usiadła.
-Nie pomyślałam o tym...- zaczęła już odkładać torby.- Tak! Pójdziesz do cioci Susan.
Popatrzyłem na nią jak na wariata. Ja nie mam cioci...
-Nic mi nie wiadomo o mojej cioci... A czy jest miła?
-W miarę. Kilney, ja już idę. Susan mieszka za trzecim zachodnim dębem. Jakoś trafisz!- posłała mi buziaka i wyszła z jaskini.
~~~~~~~~~~
Kiedy dotarłem do tej jaskini, zauważyłem tylko leżącą wilczycę.
-Ty jesteś Susan?

Susan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz