-Witamy w Watasze Magii!-przywitałem nową wilczycę w watasze- Jak się nazywasz?
-Riaan- odpowiedziała wilczyca
-Tutaj się nic ci nie stanie, nie bój się. Tu będzie ci dobrze.- powiedziałem
-Dobrze to mi raczej będzie. Ale czego mam się bać?- odburknęła Riaan i odeszła
I teraz zrozumiałem. Mówiłem do niej jak do mojego dziecka. Na przykład jak Luna przyniosła Rain, a mała zapytała czy tu jest bezpiecznie: "Tutaj się nic ci nie stanie, nie bój się. Tu będzie ci dobrze.". Tak samo. Nawet do Luny czasem tak mówię. Aj, muszę się czasem opanować od tych gatek.
- Nowy wilk... Ach...-mówiłem sam do siebie wracająć do jaskini- Nowe wilki. I będzie ich coraz więcej. Muszę odpuścić sobie ten tekst. Jestem za bardzo taki troskliwy.-gardziełem sobą- Aj, głupi jestem- zaśmiałem się ,przyszedłem do mojej i zwyczajnie zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz